Było intensywnie, było eksperymentalnie i momentami… wybuchowo!
Doświadczenia, reakcje, projekty, wnioskowanie — wszystko zaplanowane i zaliczone.
Nie zabrakło też efektów „wow”. Pojawiła się cała paleta barw, więc było naprawdę kolorowo!
Do tego momenty „aha!”, trochę śmiechu i dużo dobrej chemii.
Oby matura dostarczyła równie ciekawych wrażeń.
Oprac. Irena Kuźma
